Z optymizmem patrzeć w przyszłość - rozmowa z Grzegorzem Grygierem - Stowarzyszenie Polska Wentylacja
Polnisch Lüftung Association L'Association Ventilation Polonaise Polish Ventilation Association Zaloguj się / Zarejestruj Profil członka SPW Profil profesjonalny Profil popularny

Przeglądasz profil popularny

Z optymizmem patrzeć w przyszłość - rozmowa z Grzegorzem Grygierem

Drukuj Powrót

Grzegorz Grygier wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Polska Wentylacja, prezesem firmy Rekuperatory.pl

Czy rynek rekuperacji domowej zmienił się w ostatnich latach?
Grzegorz Grygier:  Rynek  rekuperacji  domowej rozwija się w Polsce od ponad 10 lat. W tym okresie przeszedł znaczącą metamorfozę. Początkowo trzeba było nie tylko przekonywać inwestorów do rekuperacji, ale także każdemu dokładnie tłumaczyć, na czym ona polega. Obecnie więcej inwestorów ma już świadomość, że rekuperacja jest potrzebna i wpływa pozytywnie za-równo na zdrowie mieszkańców, jak i na ich portfele. My – firmy zajmujące się rekuperacją domową − cały czas podkreślamy, że aspekt zdrowotny, choć niewidoczny, jest najważniejszy. Jednak nadal ok. 70-80% inwestorów pytanych o powody zainteresowania rekuperacją wskazuje na oszczędności finansowe związane z  ogrzewaniem budynku. To też dobry powód. Myślę jednak, że nasza branża wciąż za mało robi, aby upowszechnić ideę rekuperacji jako najskuteczniejszego i najbardziej efektywnego sposobu wentylacji domów. Gdyby udało się nam przekazać więcej informacji na temat korzyści, jakie daje rekuperacja, szczególnie korzyści zdrowotnych, więcej domów byłoby w nią wyposażanych. Ciekawe, że mimo istnienia od 10 lat rekuperacji na polskim rynku, w setkach artykułów prasowych, na por-talach internetowych, cały czas jak bumerang powraca jeden mit o tym systemie. Mianowicie, że rekuperacja może również ogrzać budynek. Oczywiście może się zdarzyć, że system rekuperacji zostanie wykorzystany do dogrzewania budynku, np. przy połączeniu rekuperatora i pompy ciepła, lub poprzez zamontowanie nagrzewnicy wodnej lub elektrycznej w kanale nawiewnym, ale rozwiązania te mogą być tylko uzupełnieniem podstawowego systemu grzewczego tradycyjnego budynku. Nawet jeżeli jest to dom pasywny ogrzewany zamontowaną w centrali wentylacyjnej powietrzną pompą ciepła, to grzeje pompa, a nie rekuperator czy system wentylacyjny.

Jak  teraz  wygląda  rynek  rekuperacji  w  Polsce  i  na czym  polegały  zmiany  zachodzące  na  przestrzeni ostatnich 10 lat?
G.G.: Pierwsze instalacje były wykonywane z kanałów elastycznych, tzw. fleksów, którymi bardzo trudno jest zapewnić wydajną rekuperację. Kilka lat temu liczące się firmy zaczęły wykonywać instalacje w  całości z okrągłych stalowych kanałów sztywnych, co znacznie podniosło jakość i trwałość. Najnowsze na rynku są instalacje z tworzyw sztucznych. Najczęściej wykorzystuje się w nich rury o przekroju okrągłym, rzadziej owalnym, które umieszcza się w warstwie stropu lub izolacji posadzki. Instalacje zbudowane z tworzywa sztucznego bardzo dobrze spełniają swoją funkcję pod warunkiem zastosowania rur z odpowiednimi atestami, o odpowiednich przekrojach. Aby wentylacja budynku miała odpowiednie para-metry, często ze względu na małe średnice rur, należy poprowadzić dwa lub trzy kanały równolegle, co − wraz ze skomplikowanymi w takim przypadku kształtkami − znacznie podnosi koszt inwestycji. Nie każdy się z tym godzi i dlatego rezygnuje ze spełnienia tych wymagań.
Sądzę jednak, że właśnie te instalacje będą zdobywały coraz większą część rynku rekuperacji domowej. Na przestrzeni ostatnich 10 lat duże zmiany zaszły w ofercie domowych central wentylacyjnych. Jeszcze kilka lat temu na palcach jednej ręki można było policzyć producentów czy importerów tego asortymentu. W chwili obecnej myślę, że i osiem rąk byłoby za mało. Umocnili się polscy producenci, pojawiło się też kilku nowych. Jeśli chodzi o producentów zagranicznych – coraz częściej chcą być obecni na naszym rynku. To powoduje wręcz lawinowy przyrost importerów rekuperatorów domowych. Nadal główną część tego rynku stanowią urządzenia o najwyższym odzysku ciepła z wymiennikiem przeciwprądowym. Od pewnego czasu coraz większą popularność zdobywają rekuperatory domowe z wymiennikiem obrotowym. Da się zauważyć również trend rozbudowywania instalacji rekuperacji o dodatkowe elementy zwiększające funkcjonalność. Największą popularność w naszym kraju zdobyły gruntowe wymienniki ciepła. Bardzo wielu inwestorów pyta o nie i je zamawia. Najczęściej stosowane są wymienniki powietrzne, glikolowe oraz żwirowe. I tutaj również nie brakuje polskich producentów, pojawili się również importerzy. Inne dodatkowe elementy rekuperacji to różnego rodzaju czujniki (wilgoci, CO2, ruchu) oraz urządzenia poprawiające jakość powietrza, np. jonizatory.

Jakie są perspektywy rozwoju tego rynku w najbliższej przyszłości?
G.G.: Ciągle rosnąca świadomość inwestorów oraz proekologiczny kierunek ustawodawstwa w Unii Europejskiej pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość. Zaostrzające się wymagania dotyczące zapotrzebowania budynków na energię spowoduje w pewnym momencie konieczność stosowania rekuperacji, a jej brak uniemożliwi uzyskanie wymaganych coraz niższych wskaźników energochłonności budynku. Nie od dzisiaj wiadomo, że nie da się wybudować budynku pasywnego, czy energooszczędnego bez zastosowania rekuperacji o wysokim stopniu odzysku ciepła. Najlepszym przykładem mogą być wytyczne do programu domów energooszczędnych opracowane przez Krajową Agencję Poszanowania Energii dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W dokumencie tym opisano wymogi zastosowania rekuperacji o odzysku ciepła powyżej 85% w domach o zapotrzebowaniu na energię dla celów ogrzewania <40 kWh/(m 2 /rok) i powyżej 90% w domach o zapotrzebowaniu na energię dla celów ogrzewania <15 kWh/(m 2 /rok). To jeden z pierwszych oficjalnych dokumentów dotyczących domów jednorodzinnych, w którym w sposób bezpośredni wymaga się zastosowania rekuperacji. Mówiąc o przeszłości, nie można zapominać o obecnej sytuacji gospodarczej w Europie. Rok 2012 był dobry pod względem liczby domów i mieszkań oddanych do użytkowania. W okresie styczeń-wrzesień zanotowano wzrost o ponad 20% w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Jednak pod względem wydanych pozwoleń na budowę i rozpoczętych budów zanotowano spadek o ponad 9% w obu kategoriach. Oznacza to, że zaostrzenie wymagań dotyczących udzielania kredytów hipotecznych oraz zmniejszająca się liczba miejsc pracy w gospodarce zbiera już żniwo: mniej osób buduje bądź kupuje domy. To niezbyt dobra informacja, a jej efekty odczuje nie tylko branża wentylacyjna, ale każda związana z budownictwem, które jest kołem zamachowym gospodarki. Już można odczuć zaostrzającą się konkurencję i malejącą liczbę pytających o rekuperację. Przed nami trudny choć prawdopodobnie krótki okres, który trzeba przetrwać. Uda się to najlepszym.

Kto,  spośród  uczestników  rynku  rekuperacji  domowej,  ma  największy  wpływ  na  podejmowane  przez inwestorów decyzje?
G.G.:  Wśród  uczestników  rynku  rekuperacji domowej − inwestorów, firm instalacyjnych, projektantów i architektów, producentów i importerów, a także prasy branżowej − największy wpływ na decyzje inwestorów mają architekci oraz prasa  branżowa. To w pracowniach architektonicznych odbywa się najwięcej rozmów na temat przyszłej inwestycji i tam inwestorzy zadają najwięcej pytań i weryfikują wiedzę, którą nabyli z prasy lub Internetu. Zresztą słusznie, bo architekci to grupa ludzi wykształconych i doświadczonych, którzy są w stanie doradzić najlepsze rozwiązania. Dlatego też powinni być oni głównymi partnerami dla branży rekuperacji domowej.

Czym różni się polski rynek rekuperacji domowej od rynków w innych krajach?
G.G.: Najlepiej odnieść się do krajów Europy Zachodniej, bo powinien to być dla nas wzór do naśladowania. Przede wszystkim rynek ten jest dużo dojrzalszy od naszego. Europa Zachodnia zaczęła zwracać uwagę na energochłonność budynków już w latach 1960-1970. Jednymi z najmocniej rozwiniętych rynków rekuperacji domowej w Europie są: Holandia, Francja, Niemcy oraz kraje skandynawskie. W krajach tych stosowane są różne uregulowania prawne dotyczące najczęściej zapotrzebowania ilości energii dla domu, które w praktyce sprowadzają się do certyfikacji budynków i wymogu osiągnięcia wymaganych parametrów. I tak np. w Holandii obowiązuje wskaźnik EPC, który jest sukcesywnie zaostrzany. Od poziomu 1,4 w 1995 r., poprzez 0,8 w 2006 r., 0,6 od 2011 r. i w przyszłości poprzez 0,4 do 0,0 w 2020 r. W Danii czy Szwecji z kolei obowiązuje współczynnik taki jak w naszych certyfikatach energetycznych (kWh/m 2 •rok). Niezależnie od rodzaju współczynnika, ważne z punktu widzenia branży wentylacyjnej jest to, że jest on w większości tych krajów ustawiony na takim poziomie, że bez rekuperacji nie da się go osiągnąć, lub zastosowanie rekuperacji bardzo pomaga go osiągnąć (tak jest np. w Holandii, co powoduje, że ponad 30% nowych budynków ma rekuperację). W krajach skandynawskich ze względu na panującą tam niską temperaturę odsetek domów z rekuperacją jest dużo wyższy. Nasze wymagania techniczne dotyczące energooszczędności budynków są przestarzałe (czytaj niskie, pozwalające budować domy mało oszczędne) w porównaniu z Europą Zachodnią. Na szczęście planowane zmiany Warunków Technicznych oraz obowiązujące nas ustawodawstwo Unii Europejskiej spowoduje znaczną poprawę w tym obszarze w Polsce w kolejnych latach. Biorąc pod uwagę rodzaj montowanych central wentylacyjnych w Europie Zachodniej i Południowej oraz częściowo Środkowej, daje się zauważyć przewagę rekuperatorów z wymiennikiem przeciwprądowym, a na północy, szczególnie w krajach skandynawskich, przewagę rekuperatorów z wymiennikiem obrotowym. Spowodowane jest to większą odpornością urządzeń z wymiennikiem obrotowym na niskie temperatury. Podział ten dotyczy zarówno lokalizacji producentów urządzeń, jak i samych montowanych urządzeń w różnych rejonach geograficznych.

Jakie  technologie  są  najbardziej  popularne  wśród inwestorów?
G.G.: Nadal najbardziej popularny jest system rekuperacji zbudowany ze stalowych sztywnych okrągłych kanałów  wentylacyjnych  z  wysoko  wydajnym  wymiennikiem przeciwprądowym. To nie jest najtańsze rozwiązanie, znacznie taniej można wykonać rekuperację z elastycznych kanałów typu fleks z  rekuperatorem z wymiennikiem krzyżowym o odzysku ok. 60%. Jednak znakomita większość klientów zdaje sobie sprawę, że system wentylacji instaluje się raz, a dobrze. Ponieważ jest on zabudowany lub ukryty w posadzkach, stropach lub ścianach naprawa lub przebudowa może być kłopotliwa i wiązać się z poważnym i uciążliwym remontem. Dlatego też warto wybierać technologie trwałe, odporne na uszkodzenia, zgniecenia, zagięcia, czy nawet przegryzienia przez gryzonie oraz takie, które można wyczyścić. Kryteria te spełniają okrągłe, sztywne kanały stalowe oraz z tworzyw sztucznych. W przypadku wyboru rekuperatora znaczenie mają odzysk ciepła oraz niskie zużycie energii przez wentyla-tory. Dlatego też najczęściej montowane są urządzenia z wymiennikiem przeciwprądowym i z energooszczędnymi silnikami na prąd stały. Jak już wspomniałem, często system rekuperacji rozbudowywany jest o gruntowy wymiennik ciepła. Najbardziej popularne są wymienniki glikolowe oraz powietrzne. Można dyskutować, czy trzeba je instalować skoro cena dobrego systemu klimatyzacji jest porównywalna, ale trzeba przyznać, że GWC cieszy się dużą popularnością. Klienci często wybierają go ze względu na możliwość chłodzenia budynku latem. W praktyce to się sprawdza, ale pod warunkiem, że chłodzone pomieszczenia nie są narażone na bezpośrednią ekspozycję promieni słonecznych. Pamiętajmy też, że GWC nie zastąpi klimatyzacji.

Jakie są główne powody wyboru przez inwestorów systemu rekuperacji?
G.G.: Główny powód to oszczędność. Inwestorzy zdają sobie sprawę, że dzięki rekuperacji mogą znacz-nie zmniejszyć koszty ogrzewania budynku. Na drugim miejscu wskazują chęć posiadania sprawnej wentylacji. I bardzo dobrze, bo o to w tym głównie chodzi. Od sprawnej wentylacji jest już bardzo blisko do zdrowego budynku i zdrowych mieszkańców. Na trzecim miejscu inwestorzy wskazują na chęć poprawy komfortu użytkowania budynku oraz podniesienie jego wartości. Zdrowie użytkowników wymieniane jest jako kolejne. Ja zmieniłbym kolejność: jako pierwsze wymieniłbym zdrowie, a następnie komfort mieszkańców.. Dlatego twierdzę, że nasza branża ma w zakresie propagowania wiedzy o rekuperacji jeszcze sporo do zrobienia.

Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał  Tomasz Trusewicz


Data: 30 listopada 2012 rok


Ocena: brak ocen
Musisz się zalogować by móc ocenić ten artykuł.

Copyright 2010 Stowarzyszenie Polska Wentylacja